Klub miłośników książki
nasze spotkania

5.02 2010 r. - Ilona Hruzik "Aleje wykolejeńców"




          Dnia 5 lutego 2010 w Gminnej Bibliotece Publicznej w Świerklańcu odbyło się kolejne spotkanie Klubu Milośników Książki "Helikon". Tym razem, zebrane dość licznie grono czytelników, dyskutowało nad lekturą pt. "Aleje wykolejeńców" autorstwa Ilony Hruzik.
          Jest to zbiór trzech opowiadań, rozgrywających się w szarej i smutnej scenerii bytomskich blokowisk, gdzie codziennie można spotkać takie problemy jak alkoholizm czy bezrobocie. Bohaterami każdego z opowiadań są ludzie, mający za sobą podobne doświadczenia: zwyczajne jest dla nich zmaganie się z losem, który nie jest dla nich zbyt łaskawy.
          Pierwsze opowiadanie "Od lat marzeniami karmimy się jak chlebem" jest historią Joli, która wychowywana w środowisku alkoholików, skazana na bezdomność i obojętnie mijana przez ludzi pozostaje wrażliwą i łaknącą wiedzy kobietą, rozmiłowaną w literaturze. Zbiera wyrzucone na śmietnik książki, które są jej jedynymi przyjaciółmi. Jednak nie dane jest jej cieszyć się z posiadania tego niedocenionego przez innych dobra. Historia kończy się dla głównej bohaterki tragicznie.
          Kolejnym opowiadaniem są "Życiorysy przeklęte" zwracające po raz kolejny uwagę na dramat rodzinny, jakim jest alkoholizm. Tutaj jednak sprawa ukazana jest z perspektywy pijącej żony i matki, której nałóg niszczy rodzinna sielankę i pogrąża w odchłani córkę, a szczególnie męża, nie umiejącego poradzić sobie z samotnością i frustracją, w jakie wpędza go żona.
          Ostatnim opowiadaniem jest "Tylko grudnia nie lubię" opowiadające o losach dziewczyny z domu dziecka i chłopaka, którego matka najpierw walczy ze swoim mężem, a następnie z rakiem. To opowiadanie jednak zaskakuje nas, bowiem zakończenie daje nadzieję i pozwala myśleć, że świat nie jest wyłącznie pełen zła i zawiedzionych ambicji.
          Podczas dyskusji czytelnicy zastanawiali się przede wszystkim czy fakt wychowywania się w rodzinie alkoholowej jest brzemieniem nie do odrzucenia, brzemieniem, które dziedziczy sie i powiela i od którego nie ma ucieczki? Wniosek był smutny: zdecydowana większość osób, wychowująca się w tak problematycznym środowisku albo żyje w ten sam sposób, albo ma z powodu takich traumatycznych przeżyć wiele innych problemów, których nie sposób nieraz zwalczyć...
          Milszym akcentem lutowego spotkania był jak zwykle smaczny poczęstunek, a także obecność wśród nas mamy pani Ilony Hruzik, która została zaproszona tego wieczora pod dach świerklanieckiej biblioteki i której za przybycie serdecznie dziekujemy.