Klub miłośników książki
nasze spotkania

7.11.2008 r. - Philip Roth "Everyman"




          7 listopada odbyło się drugie spotkanie naszego klubu. Tym razem tematem do dyskusji była książka ""Everyman"" Philipa Rotha - jednego z najwybitniejszych amerykańskich pisarzy. Tytuł powieści nawiązuje do średniowiecznego moralitetu, którego treścią była walka personifikowanych mocy dobra oraz zła o duszę człowieka, stojącego przed sądem bożym.           Ta specyficzna konstrukcja bohatera- bez twarzy, imienia, nazwiska, bez indywidualnych cech charakteru - sprzyja czytelnikowi na identyfikacje z nim. W czasie dyskusji zastanawialiśmy się, czy możliwe jest pełne utożsamienie się z tytułowym Everymanem. Autor w niebanalny sposób ujawnia tajemnice ludzkiej duszy, portretując wnętrze jednostki w przełomowych momentach życia. Nawet z historii szpitalnych, potrafi wywrzeć na czytelniku ogromne wrażenie. Główny bohater wiódł zwyczajne życie: dobre dzieciństwo, nieudane małżeństwa, praca w agencji reklamowej. Roth opisuje umierające ciało mężczyzny. Mężczyzny, który przegapił wiele szans w swoim życiu. Nie znał synów, opuścił najważniejszą kobietę, odseparował się od brata, zazdroszcząc mu zdrowia. Everyman jawi się czytelnikowi jako wściekły, nieokiełznany żywioł, którego bronią jest pożądanie Zastanawialiśmy się także czy bohater jest człowiekiem spełnionym i czy dobre uczynki, mogą ułatwić odchodzenie z godnością.. Bohater powieści Roth`a na starość poświęca się malarstwu, jednak sztuka na emeryturze nie daje pocieszenia. Bohater nie godzi się ze śmiercią, nie jest, bowiem na nią przygotowany. Musi stawić czoło nieuchronnej starości oraz smutkiem związanym z odchodzeniem rówieśników. W momencie osamotnienia i poczucia, ze nawet seks i namiętność- tak istotne do tej pory- są już utraconą rzeczywistością, energią bohatera stają się wspomnienia z dzieciństwa i wczesnej młodości.
          Spotkanie zakończone zostało pytaniem, czy naprawdę najskuteczniejszym znieczuleniem przed śmiercią jest starość ?