Klub miłośników książki
nasze spotkania

29.04.2011r. - Iza Kuna "Klara"




          Izabela Kuna to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych polskich aktorek. Swoją charyzmą i talentem zdobywa serca milionów widzów. Na stałe związana z Teatrem Polskim w Warszawie. Publiczność zachwyciła m. in: rolą w przebojowej komedii "Lejdis" w reżyserii Tomasza Koneckiego i Andrzeja Saramonowicza, "33 sceny z życia" Małgorzaty Szumowskiej. Na co dzień można ją oglądać w serialu Telewizji Polskiej "Barwy szczęścia" oraz polsatowkim hicie "Szpilki na Giewoncie".

          "Klara" jest literackim debiutem Kuny. Książka powstała na podstawie wpisów z autorskiego bloga aktorki, opisującego życie czterdziestoletniej Klary. Historia poszukującej szczęścia kobiety, stała się tematem dyskusji kwietniowego spotkania Helikonu.

          Początkowo pozytywne nastawienie względem "Klary", błyskawicznie ustąpiło miejsca swoistej histerii... W opinii uczestników spotkania, książka Kuny nie mieści w ramach powieści. Jest to zbiór zaskakujących, wręcz dziwnych sytuacji, w których znajduje się główna bohaterka. Tytułowa Klara to kobieta bez pasji. Jej egzystencja toczy się wokół kochanka, który od lat zwodzi ją, że zostawi żonę i dwójkę dzieci. Zaskakująca była naiwność Klary, która niczym witaminy, łykała wszystkie kłamstwa Aleksa. Emocjonalnie książka okazała się płytkim i beznamiętnym obrazkiem kobiety, będącej niemal bez przerwy pod wpływem alkoholu.

          Podczas dyskusji zwrócono uwagę na ciężki i toporny styl pisania. Pełen wykrzykników, wielokropków, absurdalnych dialogów. Narracja ograniczona do minimum, nie oddawała emocji głównych bohaterów. Nagrodzenie wulgaryzmów było potwornie męczące i zniechęcało do dalszej lektury. Rzeczywistość miesza się z fantazją autorki, tworząc ciężkostrawną papkę. Komizm sytuacyjny jest sztuczny, zaś bohaterowie przerysowani do granic możliwości.

          Wbrew zapowiedziom, książka Kuny nie pokazała rzeczywistości z nieznanej perspektywy. Jej siermiężną bazą jest alkohol, łzy, przyjaciel gej i xanax. Temat wielokrotnie wykorzystywany i mało zaskakujący.